Dokąd mamy Cię zabrać?

Tag: góry

Austria mniej znana i mało odkryta, górami i jeziorami dziecko przywita

Jezioro Fuschl? Jezioro Wolfgang? Jezioro Mond? Nie brzmią specjalnie znajomo, prawda? Warto to zmienić, bo kochana przez polskich turystów bardziej z powodu doskonałych miejsc na narty Austria, ma sporo do zaoferowania również latem. Region Salzkammergut po prostu urzeka, oferując piękne góry i otoczone nimi krystalicznie czyste jeziora, tak malownicze, że nawet nasze malutkie dzieci raz po raz powtarzały: „Pięknie tu jest” - o tym trochę więcej opowiedzą Żywek i Nela, w swojej zakładce Oczami ŻŻywka i Neli.

Kolejką jedziemy w chmury, bo w Austrii jeziora najlepiej widać z góry.

Nela chciała jechać na szczyt wysokiej góry takim czerwonym wagonikiem, a ja żółtym, więc rodzice ustalili, że podjedziemy tym, który pierwszy zjedzie z takiego ogromnego koła, na którym wagoniki zawracają, a potem wrócimy na dół takim w innym kolorze. Wjechaliśmy więc żółtym, choć ze środka akurat wcale nie było tego widać. Gdy już pan zamknął za naszą czwórką drzwi na specjalny zamek i popchnął nasz wagonik na taką bardzo grubą metalową linę (tata pokazał nam ją po drodze, kawałek wisiał na ścianie, bardziej przypominała szynę niż sznur) wcale się nie baliśmy. Patrzyliśmy za to wokół i było bardzo pięknie – widzieliśmy i jeziora, i góry, i ludzi schodzących ze szczytu, a nawet dwie koparki, których wcześniej nie zauważyłem z dołu. Naprawdę fajnie się jechało.


Jezioro Maggiore to perła natury, tu w beczce pojedziesz w chmury

Będąc nad Lago Maggiore wycieczki w górę przegapić jednak nie można, choćby dlatego, by znaleźć się naprawdę „nad”. Nad całym miasteczkiem i drugim co do wielkości jeziorem Włoch, a zarazem największym, którego choć część należy do Szwajcarii.

 A na Sasso del Ferro, ponad 1000 metrów nad Laveno-Mombello (piękna nazwa dla miasta, nieprawdaż? Muzyka dla uszu, sama w sobie będąca obietnicą przygody…) trudno się zebrać, by wracać na dół. Widoki wręcz powalają na kolana i to w każdą stronę.

PERU cz. 1. Jak pojechać na własną rękę do Peru, plan wyprawy dostępny dla wielu

Jeden z cudów świata, magiczne Machu Picchu, ale nie po jeździe zatłoczonym autobusem, a po trzech dniach z plecakiem na szlaku Inków. Dwa dni na wodach i wyspach jeziora Titicaca, także wśród miejscowej ludności, za równowartość niecałych stu złotych. Żółwie, pingwiny i pelikany na wyciągnięcie ręki podczas wyprawy łodzią w Paracas, a godzinę później smak pisco wśród piasków pustyni? Arequipa i kolacja z widokiem na wulkan Misty, a dzień później trekking po Kanionie Colca, najgłębszym na świecie i pięknym, jak marzenie? To wszystko można zobaczyć i przeżyć w Peru. To wszystko opiszemy Wam i pokażemy na zdjęciach w najliższych dniach.

PERU cz. 2. Planowanie na kolanie? Nie, nie! Jedź do Peru w konkretnym celu!

Lima – Paracas – Arequipa – Titicaca – Cusco – Machu Picchu, czyli klasyczny Gringo Trail. Przejechaliśmy cały, planując całą podróż na własną rękę, dorzucając jeszcze spontanicznie Isla del Sol w Boliwii, zahaczając także na dwa dni o Kanion Colca. Wybór okazał się doskonały, było cudownie. Mieliśmy też dużo szczęścia, bo bez dobrego planu wzrosłyby nie tylko koszty noclegów, ale nieosiągalna okazałoby się na przykład czterodniowa wędrówka szlakiem Inków ma Machu Picchu – rząd wpuszcza tam zaledwie 500 osób na dobę, wliczając w to tragarzy i przewodników, bez których wyprawa jest niemożliwa.

Szlak dla dzieci? Test charakteru. Tatry dostępne jednak dla wielu

Czy jechać z dzieckiem w Tatry? Gdzie ruszyćna szlak, by nie zmęczyć siebie i naszych małych towarzyszy? Jak sprawić, byten pobyt był przyjemny tak dla dzieci, jak dla rodziców? Jak unikać tłumów? Towszystko pytania ważne i dość często zadawane – sami je sobie stawialiśmy przedpierwszym wyjazdem do Zakopanego. Teraz, po kilku już pobytach z dziećmi wTatrach, zerkamy regularnie w kalendarz i zastanawiamy się, kiedy pojawi się kolejnaszansa, by choćby na kilka dni ruszyć na południe. I nie należymy do tych,którzy są w stanie czekać pięć i pół godziny na wjazd na Kasprowy kolejką – asą tacy, naprawdę. Szlaki tatrzańskie są dla zapalonych turystów, ale niebrakuje też szlaków, idealnych dla tych, którzy w Tatry przyjechali z dzieckiem.

PERU CZ. 3. Lima przytłacza, lecz się ją odhacza. Pingwiny na żywo i pustynne piwo

Tego samego dnia, w którym wylądujesz w Limie – polecamy nocne loty, najłatwiej potem szybko przestawić się na czas lokalny – możesz spędzić wieczór pijąc piwo lub lokalne pisco na Plaza Mayor, albo mieć za sobą wizytę na pustyni w rezerwacie Paracas i dwugodzinny rejs pośród fok, lwów morskich i pingwinów, które można podziwiać w ich naturalnym środowisku.